e-artykuły

artykuły na każdy temat

O serwisie

e-artykuły.pl - interesujące artykuły zebrane i podzielone według tematyki przy pomocy tag'ów

Moje ostatnie wakacje z całą pewnością mogę zaliczyć do najbardziej udanych. Wspaniałe podróże, nowi znajomi i gorąca atmosfera. Tak też było na koncercie, na który wybrałam się z okazji tzw. „bieszczadzkich aniołów”. Wraz z grupą przyjaciół zajęliśmy miejsce blisko sceny. Otaczały nas sztankiety, konstrukcje sceniczne i rampy oświetleniowe, które przytłaczały nas swoją wielkością. Ogromne sztankiety, na których wisiały dekoracje doskonale wprowadzały wszystkich w klimat koncertu, ale dostrzec to można było stojąc w odległości ok. 200 metrów od sceny. Mimo tak dobrego miejsca, jakie udało nam się zdobyć zdecydowaliśmy się jednak oddalić od sceny. Akustyka w tym miejscu wydawała nam się nam nie najlepsza, a sztankiety, konstrukcje sceniczne i rampy oświetleniowe stanowiły barierę, przez którą część elementów na scenie stawała się niewidoczna. Stanęliśmy na samym końcu i dopiero z tego miejsca doceniliśmy efekty koncertu. Widzieliśmy teraz już nie tylko konstrukcje sceniczne i rampy oświetleniowe, ale cały zestaw dekoracji przygotowanych z okazji największych bieszczadzkich koncertów. Również efekty dźwiękowe w tym miejscu były zdecydowanie lepsze. Wraz z przyjaciółmi bawiliśmy się przy tej muzyce do samego rana. Poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi, którzy przyjeżdżają co roku na te koncerty i za każdym razem bawią się wspaniale. My też postanowiliśmy, że druga połowa sierpnia przyszłego roku będzie zarezerwowana na wyjazd w Bieszczady. Znów Wetlina i okolice zatętnią życiem turystów, bawiących się przy najlepszych bluesowych rytmach. Już nie mogę się doczekać. Bieszczady naprawdę przyciągają swoim urokiem. Każdy, kto spędził tam trochę czasu wkrótce zatęskni za pięknymi połoninami i zawsze przyjaźnie nastawionymi góralami.

pozostaw swój komentarz

Musisz być zalogowany by pozostawić komentarz.