Rok temu wprowadziłam się z sistrą do wynajmowanego mieszkania. Mieszkanko w starej stuwiecznej kamienicy w centrum miasta, bardzo przytulne, odnowione i za przyzwoitą cenę jak na poznańskie warunki. Obie z siostra studiujemy na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ja wcześniej trzy lata spędziłam w Toruniu i oba miasta uważam za bardzo przyjazne. Chciałam powiedzieć tutaj o moich i siostry perypetiach związanych z kupnem rolet. Wprowadziłyśmy się na początku października. Mieszkanie było właściwie kompletnie umeblowane, brakowało jednak kilku elementów dla naszej wygody. Chodniczek do łazienki, jakaś miska, lustro no i żaluzje, albo raczej rolety. Poznań jest dość sporym miastem i sadziłyśmy, że z wyborem rolet nie będzie problemy. Już na samym początku uznałyśmy, że wolimy rolety, a nie żaluzje. Żaluzje trzeba myć, kurz osadza się na każdej listewce, poza tym szybciej się psują no i nie są tak ładne jak rolety. Pojechałyśmy już drugiego dnia do salonu IKEA bo uznałyśmy, że tam wybór będzie najbogatszy. Okazało się, że IKEA jest w remoncie i cały towar uległ znacznemu uszczupleniu na skutek promocji, którą sklep ogłosił by zyskać trochę przestrzeni. Rolety zostały w całości wyprzedane. Gdzie zatem indziej można kupić rolety. Poznań nie był nam wtedy tak dobrze znany, więc na początek odwiedziłyśmy wszystkie sklepy z artykułami budowlanymi w naszej okolicy. Kiedy już znalazłyśmy coś odpowiedniego okazało się, że zapomniałyśmy wymierzyć okno i balkon. Wróciłyśmy do domu jak niepyszne. Na miejscu okazało się, że nie mamy miary. Trzeba sobie jakoś radzić, więc linijką mierzyłyśmy te ogromne okna. Nie wiem czy się orientujecie jakiej wielkości okna są w kamienicach. Zaręczam, że ogromne. Z wymiarami poszłyśmy jeszcze raz do sklepu gdzie podobały się nam rolety. Sprzedawca poinformował nas, że w tym momencie nie mają takiego rozmiaru i, że możemy złożyć zamówienie. Realizacja będzie trwała około tygodnia. Zgodziłyśmy się, nie miałyśmy wyjścia, a tymczasem byłyśmy cały tydzień bez rolety. Poznań cały mógł nam zaglądać w okna. Mogłyśmy pójść na kompromis i kupić żaluzje.
Szukaj
Archiwum
- październik 2011
- sierpień 2011
- lipiec 2011
- czerwiec 2011
- maj 2010
- kwiecień 2010
- styczeń 2010
- listopad 2009
- październik 2009
- sierpień 2009
- lipiec 2009
- czerwiec 2009
- maj 2009
- kwiecień 2009
- marzec 2009
- luty 2009
- styczeń 2009
- grudzień 2008
- listopad 2008
- październik 2008
- wrzesień 2008
- sierpień 2008
- lipiec 2008
- czerwiec 2008
- maj 2008
- kwiecień 2008
- marzec 2008
- luty 2008
- styczeń 2008
- grudzień 2007
- listopad 2007
- październik 2007
- wrzesień 2007
- sierpień 2007
- lipiec 2007
- czerwiec 2007
pozostaw swój komentarz
Musisz być zalogowany by pozostawić komentarz.